W minioną niedzielę, 11 października, na stadionie w Biesiekierzu miejscowa drużyna Wybrzeże pewnie pokonała Iskrę Kłanino aż 5:0. Był to mecz, w którym gospodarze zaprezentowali dobrą, składną i przede wszystkim skuteczną grę całego zespołu. Nie zabrakło zaangażowania, walki i serca pozostawionego na murawie przez zawodników.
Przebieg spotkania
Choć wynik wygląda okazale, przez pierwsze 15 minut trwała wymiana ciosów i badanie terenu. Następnie Wybrzeże zaczęło narzucać przeciwnikowi własne warunki gry, budując z czasem składne akcje i szukając możliwości do otwarcia wyniku. Już w 21. minucie byli bardzo blisko objęcia prowadzenia – oddany groźny strzał trafił w spojenie słupka z poprzeczką bramki Iskry. Zabrakło naprawdę niewiele, aby cieszyć się z pierwszego trafienia.
Odpowiedź drużyny z Kłanina nastąpiła 7 minut później – po rzucie różnym zakotłowało się w polu karnym gospodarzy i zawodnik Iskry próbował zaskoczyć strzałem z głowy bramkarza, lecz ten sparował piłkę na poprzeczkę i Wybrzeże wyszło obronną ręką.
Na otwarcie wyniku trzeba było poczekać do 34. minuty, kiedy to skutecznie przymierzono technicznie z 23 metrów i wykończono akcję, wyprowadzając Wybrzeże na prowadzenie 1:0. Zaledwie trzy minuty później, w 37. minucie, piłka znalazła się w siatce rywali, ale radość z podwyższenia prowadzenia nie trwała długo – arbiter dopatrzył się minimalnej pozycji spalonej i trafienie nie zostało uznane.
Do przerwy Wybrzeże schodziło z jednobramkowym prowadzeniem, choć patrząc na liczbę stworzonych sytuacji, wynik mógł być zdecydowanie korzystniejszy.
Druga połowa i festiwal strzelecki
Po zmianie stron gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Nadal szukali kolejnych trafień, starając się zachować odpowiednią organizację gry zarówno w ofensywie, jak i defensywie. W 58. minucie drużyna przyjezdna ruszyła do ataku i w jednej z nielicznych groźnych sytuacji znalazł się zawodnik Iskry, który uderzył piłką w poprzeczkę bramki Wybrzeża, lecz nie znalazła ona drogi do siatki.
W 65. minucie na listę strzelców wpisał się kapitan Wybrzeża, wykorzystując faul na Bogdanie Samarze odgwizdany w polu karnym przeciwnika i podwyższając prowadzenie na 2:0. Zaledwie dwie minuty później, w 67. minucie, kolejny cios zadał zawodnik, który tym razem mógł już w pełni cieszyć się ze zdobytej bramki. Na tablicy wyników zrobiło się 3:0.
W 76. minucie ponownie dał o sobie znać strzelec, zdobywając swoje drugie trafienie w tym spotkaniu – tańcząc z dwoma obrońcami drużyny przeciwnej w pakiecie z bramkarzem i podwyższając prowadzenie Wybrzeża na 4:0. Ostatnie słowo należało do zawodnika, który w 90. minucie został obsłużony prostopadłą piłką i ustalił wynik spotkania na 5:0, pieczętując przekonujące zwycięstwo.
Wyróżnienia i skład
Na szczególne wyróżnienie zasługuje postawa całej formacji defensywnej, która przez większą część spotkania skutecznie neutralizowała ofensywne zapędy przeciwnika. Cieszy również dobra współpraca całego zespołu i fakt, że po raz kolejny Wybrzeże kończy spotkanie bez straconej bramki.
Wyjściowy skład: Kopczyński (87. Szcześniak) – Górecki B. (84. Moisejenko), Gogół (60. Żakowski), Falco, Rokitka – Sanchez (80. Ołów), Praźmo – Niszczota, Samar (68. Katarzyński), Górecki M. (73. Malarewicz) – Sowa (C) (82. Czarnecki). Na zmiany pozostał: Smagieł.
To zwycięstwo jest zasługą całego zespołu. Każdy z zawodników dołożył swoją cegiełkę, pozostawiając na boisku jak i poza nim mnóstwo zdrowia, zaangażowania i serca. Cieszy również postawa zawodników wchodzących z ławki rezerwowych, którzy otrzymali swoje minuty i dołożyli swoją pracę do końcowego sukcesu.
Sytuacja w tabeli i kolejne wyzwanie
Po VIII kolejce z dorobkiem 11 punktów Wybrzeże Biesiekierz zajmuje 7. miejsce w ligowej tabeli, z bilansem bramkowym 19:18. Przed drużyną kolejne ligowe wyzwanie – już wkrótce zmierzy się na wyjeździe ze spadkowiczem z Klasy Okręgowej, KS Sieciemin.
Kibice, dziękujemy za wasze wsparcie!
Autor relacji: Mateusz Więckowski
Źródło: SKS Wybrzeże Biesiekierz (Biesiekierz)
Fot. facebook.com

