We wtorkowe popołudnie piłkarze Wybrzeża Biesiekierz rozegrali na własnym boisku mecz z Arkadią Malechowo. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:3, który nie odzwierciedla przebiegu gry, zwłaszcza w pierwszej części.
Od pierwszych minut gospodarze starali się narzucić swój styl, konstruowali akcje i częściej utrzymywali się przy piłce. Pod względem piłkarskim prezentowali się lepiej niż w poprzednim spotkaniu, jednak ponownie zawiodła skuteczność. Stworzone sytuacje nie zostały zamienione na bramki, co ostatecznie zadecydowało o losach meczu.
Arkadia okazała się skuteczniejsza. Karasiński dwukrotnie wykorzystał kontrataki – w 7. i 30. minucie – stawiając Wybrzeże w trudnej sytuacji. Jeszcze przed przerwą gospodarze odpowiedzieli: w 36. minucie Błażej Malarewicz zdobył bramkę kontaktową, dając nadzieję na odwrócenie losów spotkania.
Po zmianie stron Wybrzeże nadal szukało okazji. W 54. minucie Kuba Niszczota trafił w wewnętrzną część słupka, a piłka zatrzymała się tuż przed linią bramkową. Chwilę później, w 55. minucie, trzecią bramkę dla Arkadii zdobył Wielgosiński. Klub w swoim komunikacie zwrócił uwagę na kontrowersyjne okoliczności tej sytuacji, podkreślając, że nie komentuje zwykle pracy sędziów, ale błędy tej skali trudno przemilczeć.
Mimo porażki kibice doczekali się radosnego momentu. W 62. minucie na murawie pojawił się 15-letni wychowanek Wybrzeża, zmieniając Błażeja Malarewicza i zaliczając debiut w drużynie seniorów. To kolejny przykład, że klub stawia na własnych zawodników i buduje przyszłość własnymi siłami.
Po meczu przedstawiciele klubu podziękowali kibicom za wsparcie i zapowiedzieli dalszą pracę. Kolejne spotkanie będzie okazją do poprawy skuteczności i zdobycia punktów.
Źródło: SKS Wybrzeże Biesiekierz (Biesiekierz)
Fot. facebook.com

